stycznia 28, 2013

Ferie/Sztuczki

by , in
Witamy z wiadomością,a mianowicie od dzisiaj "mamy ferie". A to znaczy więcej czasu dla Majla,aktywność,spacery,sztuczki i inne treningi!! Dzisiaj to raczej na spacer mi się wyjść nie uda,ale może uda mi się pójść na dwór pobawić się z bajgielkiem.

Teraz może opowiem wam trochę o wczorajszym dniu,tzn. Niedzieli.Tak więc dzień zaczęliśmy,a raczej ja zaczęłam od pobudki o 11.00 xd,gdy zeszłam na dół psiak już na mnie czekał.Cza było zjeść i okey,wzięłam piłeczkę i pobawiliśmy się potem poszłam pooglądać sobie TV i łaciat za mną,obowiązkowo wskoczył na kanapę i leżał obok mnie ;) Nadszedł obiad i po obiedzie jeszcze pooglądaliśmy TV. I wreszcie byłam gotowa na.......,a na to tak jak pisałam w poprzednim poście miałam zamiar nauczyć Majla sztuczki "Cofnij". I zaczęłam coś kombinować,co by tu zrobić,aby się cofnął i nagle przypomniałam sobie filmik,który oglądałam ostatnio na YouTube z instrukcją jak nauczyć psa cofania,jeśli chcecie obejrzeć to tu macie link    KLIK    filmik wykonała Passion z bloga o Soni i Skwarku .Bardzo fajny filmik ;)
A co do nauki to Majlo próbował się coś tam, jakoś tam cofać i trochę mu wyszło.Robiłam tak jak na instrukcji,że szłam przed nim ze smakiem i klikerem.Powiem,że coś tam wyszło,ale wielkich sukcesów nie ma,ale dobrze mi z tym.Wolę podchodzić małymi kroczkami do sukcesu,a sukces będzie wtedy bardziej cieszył :) A pro po sztuczek mam zamiar zamówić dzisiaj książkę,ze sztuczkami.Są tam instrukcje i zdjęcia.Tytułu nie podam,zobaczycie jak przyjdzie ;D Ale dam wam podpowiedź TO NIE JEST KSIĄŻKA "101 PSICH SZTUCZEK". O i nauczyłam wczoraj Majla wskakiwanie na pufę!! To rozmazane zdjęcia Majla na pufie(niestety w aparacie padła mi bateria)
I inne fotki ;)












Pozdrawiamy i życzymy udanych ferii

stycznia 25, 2013

Nieobecność

by , in
Witamy po około dwu tygodniowej nieobecności.Bardzo przepraszam,ze nie pisałam postów,ale w mojej okolicy i szkole i w ogóle prawie wszędzie panuje grypa,a ja "bardzo"(nie)odporna pani musiałam zachorować.I tak już dwa tygodnie siedzie w domu z chrapciem(Majlo). Na początku byłam przeziębiona to siedziałam od wtorku 15.01 do 18.01 i weekend też w domu i ten tydzień cały w domu.Mam nadzieję,że w poniedziałek uda mi się wyjść z domu i być może pójść na spacerek z łaciatym.A po za tym od poniedziałku mam ferie :D Planuję duuuużą aktywność i chudnieemy z bajgielkiem.A i Majlo znów zgubił adresówkę tyle,że w śniegu.Gdy śnieg stopnieje to znajdę tą adresówkę ;) Oby się znalazła więc trzymajcie kciuki. Co do życie codziennego to mam zamiar zacząć uczyć Majla sztuczkę cofnij na odległość i powtórzyć wszystkie sztuczki które potrafi.Napisze jeszcze,że Majlo zapomniał jak robi się sztuczkę zdechł pies,więc musimy zacząć powtarzać więcej razy zdechł pies ;0  Życzymy wam udanych ferii i weekendu.
Przepraszam za niekomentowanie niektórych blogów,ale byłam chora i musiałam leżeć ;P


Pozdrawiamy

stycznia 13, 2013

Poprawa zachowania

by , in
Witamy was serdecznie!!Mamy bardzo dobre wiadomości,a jakie?Zaraz się dowiecie.
Więc wróćmy do wczorajszego dnia(Sobota),po naładowaniu aparatu wzięłam "dwie" smycze,obrożę i psa,ruszyliśmy na naszą polną drogę.Pewnie myślicie po co mi dwie smycze??Otóż przypięłam dwie do siebie i powstała "pseudo-linka treningowa" mierząca może ok.5/6 metrów.Póki nie mamy linki będziemy używać naszej PSEUDO.Nagle zauważyłam,że przy zakręcie jest,że tak powiem przestrzeń między drogą,a polem.Przestrzeń nie duża,nie mała ;) I czemu tu nie skorzystać?Można ją wykorzystywać do ćwiczeń np.posłuszeństwa,sztuczek czy naszego OBI oraz co psia dusza zapragnie tzn.tropienia.Oczywiście zaczęliśmy ćwiczyć.Ruszyły poszczególne komendy jak zostań,do mnie,noga nie mogło zabraknąć nagród w grę weszła parówka w której łaciat po prostu się zakochał.Ale rzecz jasna nie przesadzać z parówkami,Majlo je jedną dziennie jako nagrody.Co do treningu na naszej przestrzeni to Majlo chyba przeszedł samego siebie.Puściłam naszą linkę komenda siad>zostań.Odeszłam bardzo daleko,ale wierzyłam,że przybiegnie i ,że posłucha.Mówię chodź do mnie!! patrzę,a bajgielek biegnie do mnie ,a gdy już znajdował się obok mnie to usiadł i czekał.Gdybyście zobaczyli moje zdziwienie,ale najważniejsza rzecz to ,że w niego wierzyłam czułam,że tym razem posłucha i znajdzie się obok mnie.Tak się stało.Byłam po prostu z niego dumna,kucnęłam ,a pies daje mi łapy na kolana i wlepia we mnie swoje oczysska.To był widok psa uradowanego na widok pani.Za to dostał 2 kawałki paróweczki.I tak powtarzaliśmy

posłuszeństwo,sztuczki.Wtedy zobaczyłam,że mój pies zmądrzał i stał się grzeczniejszy.Majlo zaczął bardziej się na mnie skupiać i zwracać na mnie uwagę.Oczywiście nie wszystko było idealnie w końcu nos bajgielka znalazł się w śniegu i zaczął podążać po przestrzeni.Dałam mu się wywąchać ponieważ zasłużył sobie :D Majlo nigdy nie był idealnie posłusznym psem,ale dla mnie jest najlepszy.Doceniam go za wszystko za wykonanie nawet najprostszej komendy/sztuczki,za każde przyjście na zawołanie,a nawet za każde wkurzenie mnie,przecież my też nie jesteśmy idealni i przecież też nie słuchamy wszystkich poleceń np.rodziców to dlaczego pies ma na wszystko reagować?? To moje zdanie,ale każdy myśli inaczej ;) Tak jak pisała na blogu właścicielka Kaji &April cytuję "Złe chwile są potrzebne, bo dzięki nim doceniamy to co dobre..." w 100% popieram.
Chcę wam podziękować jeszcze za rady dotyczące szczeniackich zachowań Majlaka.Co prawda mi jego wybryki nie przeszkadzają,a nawet będzie mi ich brakować gdy odejdą,ale dla mnie łaciatek zawsze będzie kochanym szczeniaczkiem :)
Mam jeszcze wiadomość,że Majlo jak na razie trzyma swoją linię.Codziennie biagamy ostatnio tz.wczoraj jak biegłam z Majlem przez drogi polne to zamarznięte kałuże były zasypane śniegiem  ,a ja nie widząc ich pośliznęłam się :P A Majlo jak to Majlo stał i się patrzył na mnie.Psem ratownikiem to on nie będzie,nie był i nie jest xD Ale mi się podoba jego myśliwska natura.
Oj trochę się rozpisałam,ale dziękuję,że dotrwaliście do końca.Dodam na otuchę kilka zdjęć




Pozdrawiamy

stycznia 12, 2013

Lajki na FB

by , in
stycznia 10, 2013

Leje deszcz

by , in
Na początku chcę Was bardzo przeprosić,że nie pisaliśmy już od tygodnia,ale jakoś nie miałam weny i czasu na pisanie,tu sprawdzian tu się źle czułam i tak zlecialo.U nas dziś cały dzień pada deszcz :P Ani na spacer,ani na dwór po prostu koszmar. No i jak tu być aktywnym skoro pogoda nie dopisuje. Teraz to widzę ,że mam trochę białe okno!! O śnieg pada!!  Chyba z 4 cm płatki,oby padał długo.My z Majlem dziś pół dnia w domu siedzimy,bo byłam jeszcze w szkole. W domu bawiliśmy się kurczakiem wygranym w konkursie u werkakucyczek ;) Zrobiłam łaciatowi kilka zabawnych fotek.A oto zdjęcia które przedstawia co Majlo myśli o deszczowych dniach :
Wydaje mi się,że Majlo powraca do fazy szczeniaka. O.o Czy to w ogóle możliwe w tym wieku? Chyba tak .Mianowicie robi tak jak papiś chodzi mi o podgryzanie palców,kopanie w dywanie. Może to normalne,ale mi to nie przeszkadza.Mam nadzieje,że ten okres i tak sam z siebie wyjdzie. Dobrze,teraz kilka fotek:




Pozdrawiamy:

stycznia 05, 2013

Wszystko wraca do normy

by , in
Witamy.Tytuł mamy dziś wesolutki,a czemu??Bo jest coraz to lepiej.Mianowicie chodzi o figurę obu łaciatów: Majlo i Ciapki. Ciapka przybiera na wadze,a Majlo chudnie!!I miejmy nadzieję,że tak pozostanie.Jak tego dokonałam? Mogę napisać.





 Otóż jeśli chodzi o Ciapkę to dostaje więcej jeść od 3 do 4 posiłków dziennie.Nic nigdy w misce nie pozostaje,najwyżej w trocinach jakieś siano i resztki karmy.Coraz mniej czuć żebra i niedowaga znika.Oczywiście ilość posiłków będzie spadała,aby królas nie złapał nadwagi ;)

Jeśli chodzi o Majla Frisstaila to :   Codziennie spacerki i na spacerkach biegi.Dostaje nową karmę z wołowiną ,jeśli chodzi o firmę to nie wiem,ale bardzo mu smakuje. Po za tym agilitujemy,rzucam Majlowi piłeczki.Dostaje jedzonko 2 razy dziennie.Staram się Majla zachęcać do bieganie po podwórku,np.za szarpakiem lub za jego "ulubioną" głową lalki :D Próbójemy też robić coś tym naszym "koślawym i poturbowanym" frisbiczkiem. Coś tam wychodzi tylko krzywo lata i łaciaty biegnie prosto,a dekiel leci zaraz w inną stronę :P Ale mam nauczkę,aby nie zostawiać już psa samego z frsibee na tydzień xP Szykuje się nowe frisbi. Krótko mówiąc jesteśmy bardziej aktywni. I w ferie i weekendy bierzemy się za siebie już na poważnie i aktywność!!!
A powiem wam,że mam w planach na ferie zakupić smycz treningową 10/15 metrów i drugiego chomika. Już nie mogę się doczekać.Oczywiście chomik by miał osobną klatkę z Tosią ;) A co do linki to muszę ją kupić bo łaciaty bajgiel by się bardziej wybiegał i swobodnie potropił. A w MikroZoo  10 metrów kosztuje 24 złote.Jak myślicie opłaca się?Bo mi się wydaje,że tak. A i wydaje mi się,że jakbym kupiła ją to bajgiel by troche szybciej schudł bo ileż to bieganie na 10-sięcio metrowej smyczy :D Normalnie raj na ziemi. A zapomniała bym,zaczęłam uczyć Majla robienia stref na naszej pół-kładce xd Już po części pojmuje,że na komendę STREFA trzeba się zatrzymać i czekać na ,że tak powiem "pozwolenie" na dalszy start. I zdradzę wam tajemnicę!!Szykuję już od ok.miesiąca dla was filmik ze wszystkimi sztuczkami bajgielka.Myślę,że bedzie w sam raz na 1-wsze urodziny bloga ;)  I myślę tak sobie czy by nie zrobić zwiastuna,aby was trochę zachęcić do oglądnięcia filmiku.Tylko mnie źle nie zrozumcie ;) Dobrze wstawiam już fotki z sesji Kodak'iem ;) :



Pozdrawiamy gorąco
stycznia 02, 2013

2013

by , in
Dzień 1 stycznia(wczorajszy)rozpoczęliśmy,a raczej ja rozpoczęłam od pobudki o godzinie ok.12.00,a pies już aktywnie poruszał się po podwórku biegając i strasząc ludzi xD . Ok więc zjedliśmy obiad i poszliśmy na dwór,nagle ja paczam,a tam na trawie leży nasz dysk!!Cały pogryziony,no raczej nie cały bo po bokach :P Trzeba będzie kupić nowy,a na razie jakoś tym koślawcem będziemy ćwiczyć. A czemu tak się stało?? Bo ja ok.tydzień temu zostawiłam go bezmyślnie na dworze i w ogóle o nim nie pamiętając poszłam se do domu.To trochę moja wina,ale cóż. Ok przechodzę do 1 stycznia.Więc po,krótkiej zabawie wzięłam smycz,szelki i  adresówkę,zapięłam biglowego i poszliśmy na działkę mojego wujka,ponieważ na ulicach jeszcze strzelali :P Więc poszliśmy na działkę,a skoro jest po części ogrodzona to można było potrenować posłuszeństwo takie jak chodzenia przy nodze z puszczoną smyczą.Hehehe idziemy na całość xD Ale zanim było posłuszeństwo było buszowanie w wielkiej stercie liści(raj!!),wystarczy tyle aby bajgiel był szczęśliwy :D Potem był spacer bo górce z patyków i liście,która również była dla bajglaka super.I przyszedł koniec raju bo trening posłuszeństwa,w grę poszły chrupki.Majlak podążał przy nodze z nadzieją,że dostanie upragnionego chrupka.Gdy już dostał chrupeczkę.Pani mówi SIAD>ZOSTAŃ!!Psiak siada,czeka i jest komenda DO MNIE>CHODŹ!! Podchodzi komenda SIAD>PROŚ i chrupeczka.I ćwiczenia dobiegły końca.Krótko,ale wolę małymi krokami,ale ze wspaniałym finishem ;) Cytat,który już pisałam ja jednym blogu.
A,że Majlo miał na działce za płotem kolegę Labradora Biszkopta Atosa,pobiegliśmy do płotu.Bo jakże mieliśmy nie skorzystać. Labek i bajgiel obaj wpadli w radość.Zaczęły się płotowe obwąchiwania xD To i tak nie takie super,jak prawdziwa zabawa,ale bynajmniej się lubią. A oto drodzy państwo przedstawiam wam Atosa-LaLab Biszopt(made by asiulka ;) )
 I jedno zdjęcie z łaciatym :
Więcej zdjęć tu: KLIK
 Łaciaty trochę po obwąchiwał się z Atkiem i pobiegał obok płotu.Ja (nie)fotografka musiałam porobić foty,więc siad>zostań>czekaj.Cyk,cyk,cyk,wracam i chrupek.Oczywiście parę razy wstał podszedł i siadł ,ale to już cały Majlo xD. Po cykaniu trochę posztuczkowaliśmy i poszliśmy do domu.W domu potrenowaliśmy trochę agi.Dodaję jeszcze kilka fotek:




PS.U nas ksiądz dziś chodzi po kolędzie.Ciekawe co na to Majlo? ;D
Pozdrawiamy;

INSTAGRAM