stycznia 27, 2014

Plany,plany,plany....pogoda...

by , in
Na początek powiem wam ,że myślałam i nie będę zaczynać od nowa z blogiem. Za dużo na tym blogu wspomnień i w ogóle szkoda by mi było tych wszystkich postów :) Tak więc zostajemy tu razem z wami!
Ale przejdę już do rzeczy. W tym poście opiszę moje plany na ten rok i mam nadzieję ,że uda mi się je zrealizować:
  • osiągnięcie u Majla wagi 17 kg
  • nauka biegania przy rowerze
  • nauka nie ciągnięcia na smyczy
  • nauka chodzenia przy nodze
  • dopracowanie przywołania
  • trenowanie canicross'u,tropienia
  • po osiągnięciu prawidłowej wagi u Majla ,myślę nad przejściem na BARF
  • doskonalenie dotychczasowo opanowanych umiejętności i nauka kolejnych
  • naprawienie aportu i sprawienie ,aby stał się dla psa frajdą
  • spróbowanie zabawy z frisbee
  • nakręcić Majla porządnie na zabawki 
  • wyeliminowanie smakołyków jako nagrody i zastąpienie ich zabawkami
  • . . . . . . coś się jeszcze wykombinuje ;)
Tak więc plany na ten rok są bardzo obfite. Wierzę ,że uda nam się je zrealizować. Będę ze wszystkich sił spełniała te plany i po prostu musi nam się udać!! Musi!! A nawet (tfu tfu tfu) jeśli nam się nie uda to i tak będę ćwiczyła z Majlem. Oczywiście chodzi mi tu o te ważniejsze plany takie jak osiągnięcie odpowiedniej wagi,nauka, a nie o te frisbee. Jeśli już jesteśmy przy frisbee to zobaczę jeszcze jak pójdzie z aportem i może dopiero wtedy wprowadzimy frisbee ,nie mam namyśli tutaj jakichś ewolucji frisbowych ,ale po prostu zwykłe rzuty,rollery itp.  Po prostu frisbee daleko lata i możemy spróbować z aportem tegoż plastikowego talerza ;) Ale jeżeli Majlowi nie przypasuje to zostawimy to ;)
A propos pogody : U nas jest strasznie zimno. Mrozy sięgają 15 stopni na minusie. I ani tu wyjść na spacer ani nic i do tego wieje zimny wiatr. Brrr. Szkoda ,że nie ma grubej warstwy śniegu ,tylko jakieś milimetrowe coś...
Ale już nie długo ferie. Już nie mogę się doczekać 17 lutego :D Te ferie będą świetne. Mnóstwo spacerów,nowych rzeczy i w ogóle ... nie zdradzam więcej. Zobaczycie w ferie ^.^
Trzymajcie kciuki ,aby nasze plany się powiodły :3
Pozdrawiamy ,Asia&Majlo


stycznia 26, 2014

Postanowienie

by , in
Postanowiłam ,iż nie będziemy z Majlem kontynuować naszej przygody sportowej. Chcę ,aby był zwykłym,radosnym psem , nie chcę zmuszać go do skakania przez przeszkody,do robienia slalomu gdy widzę ,że on tego nie chce. On chce chodzić na spacery,bawić się z właścicielami, wylegiwać się ,tropić ,biegać ,szarpać się zabawkami . Majlo będzie najszczęśliwszy gdy będzie normalnym psem. Nasze agility nie ma sensu ,obi tym bardziej ,że o frisbee już nie wspomnę. Tak więc porzucamy to wszystko w przeszłość i nie zmienię zdania. Nie chcę mu niszczyć stawów. Majlo nie zrobi już vaulta ,ani chop przez nogę ani overa. Bynajmniej do póki nie schudnie. W tym roku zaczynam brać się za Majla i jego wagę. Będziemy biegać ,jeździć rowerem ,chodzić na spacery ,aportować ,ale nic po za tym. Oprócz tego będziemy trenować sztuczki ,ale te skokowe na razie porzucamy. Skupimy się na samych prostych sztuczkach jak zdechł pies i turlaj się oraz obrót do perfekcji i innych jak podaj łapę. To dla niektórych może jest nudne ,ale dla nas tak będzie lepiej i już. Wolę kształcić jego charakter niż agility. Możliwe ,że będziemy coś trenować z tropienia ,bo Majlo to kocha. Muszę teraz zadbać o jego zdrowie i zamiast wydawać pieniądze na jakieś nowe obroże (których od jakiegoś czasu nie toleruję na spacerach ,tylko do adresówki) ,ale na witaminy,karmę,pielęgnację. Tak będzie lepiej i dla niego i dla mnie. Jego bezpieczeństwo jest dla mnie najważniejsze. Ważniejsze niż jakieś agility,frisbee czy inne sporty. Będziemy trenować tylko i wyłącznie to co łaciat lubi najbardziej (tropienie,sztuczki) i już. Bo co z tego ,że agility,frisbee to DLA MNIE frajda skoro dla niego to nic fajnego. Tak więc POSTANOWIONE!
Może kiedyś coś spróbujemy z rally-o .
Zastanawiam się również nad zaczęciem bloga od początku...

Pozdrawiamy!
stycznia 05, 2014

Wszędzie sierść

by , in
Witam ,was serdecznie!
Jak już wiecie Majlo jest beaglem ,który linieje cały rok. Jest to bardzo uciążliwe zarówno dla mnie jak i innych domowników. Zupełnie już nie wiem co mam z tym zrobić. Wyczesuję go prawie codziennie furminatorem,gumową rękawicą,metalowym grzebieniem i nic nie pomaga. Stosuję też witaminy Sanal Biotin z Biotyną. Ale i tak leci z niego jak z choinki ...
Myślałam nad zastosowaniem witamin dla psa z kwasami tłuszczowymi omega 3 i omega 6 oraz olejem z ogórecznika firmy Gammolen oraz nad trymerem hakowym ,ale nie wiem jaki trymer będzie się nadawał dla łaciata. Jego sierść jest trochę dłuższa niż u rasowych beagli. Na grzbiecie osiąga długość od 2 cm do ok.4 cm ,a na ogonie nawet z 6 cm. Chciałabym w tym poście prosić was o rady co z tym zrobić aby chociaż o połowę zmniejszyć linienie , bo wystarczy ,że raz go ktoś pogłaska  i już na grzbiecie robi mu się kupka sierści. Co robić?

stycznia 01, 2014

Marchewkowe ciasteczka dla PSÓW

by , in
Wczoraj upiekłam dla Majla ciasteczka marchewkowe. Przepis wzięłam z bloga : >KLIK<
W tym poście napiszę wam przepis na te ciacha. Majlowi te ciastka bardzo posmakowały i zrobi za nie wszystko. No cóż , ciastka są przecież z marchewką którą łaciat uwielbia. Ciacha są umieszczone w dwóch pojemnikach które ,stoją na ziemi przy karmie i gdy tylko Felix zbliży się do tych pojemników to Majlo zaraz do nich podbiega i zagradza Felixowi drogę ,aby mu ich nie zjadł. Heh. Swoją drogą Majlo teraz śpi za mną i chrapie xD Ok, teraz przepis:

Składniki:
250 g mąki pszennej ( ja użyłam Basi do wypieków typ. 405 )
1/4 szklanki oleju
pół szklanki otrąb owsianych ( otrąb nie mogłam nigdzie znaleźć więc użyłam płatków owsianych )
pół saszetki cukru waniliowego
1 łyżka miodu
1 jajko
1 duża marchew lub 2 małe
pół łyżeczki soli
+ ja dodałam jeszcze dwa skruszone kupowane ciastka dla psów ,ot tak dla smaku ;)

Sposób przygotowania: 
Mąkę, olej, otręby, cukier wanilinowy, miód, jajko i sól umieścić w misce i zagnieść na ciasto. Jeśli ciasto nie chciałoby się lepić i kruszyło by się, należy dodać odrobinę wody. Marchew zetrzeć na tarce o małych oczkach i dodać do ciasta, ponownie je zagniatając. Ciasto owinąć folią spożywczą i umieścić w lodówce na pół godziny. Zimną masę rozwałkować na dowolną grubość i wykrawać ciasteczka foremką lub nożykiem. Piec w 180 stopniach przez 25 minut.
  Powodzenia!


Omomom xd


Jakie skupienie :D


Pozdrawiamy!
PS. Zapraszamy na konkurs organizowany przez Lacky'ego :  http://zdaniemlackiego.blogspot.com/2014/01/zmiany.html#comment-form
Sponsorem konkursu jest sklep DogsPassion !!!

INSTAGRAM