lutego 21, 2017

Długa przerwa

by , in
No cóż, witamy się z wami po długiej, a nawet bardzo długiej przerwie w blogowaniu. Prawdę mówiąc już od dłuższego czasu zbierałam się do napisanie nowego postu, ale cały czas coś stawało mi na drodze, a to brak czasu, chęci, odpowiedniej weny, ale w końcu po tym długim czasie postanowiłam, że siądę i wreszcie coś naskrobię, coś co da znowu życie temu naszemu własnemu kawałkowi internetowego świata...
Pewnie ( a może i nie? ) zastanawiacie się co się działo w tym długim czasie w którym nie dawaliśmy o sobie znać. Ano nic! Na wakacjach wpadliśmy w ogromny dół, konflikt i nie wiadomo co jeszcze i tak się to ciągnęło przez wiele miesięcy. Byłam po prostu wszystkim załamana, z tym psem nie dało się w ogóle żyć. Istny armagedon! Dosłownie! Majlo zawsze był psem reaktywnym, konfliktowym, problemowym i nigdy tego nie ukrywałam, a przynajmniej mam taką nadzieję. Jednak w ostatnim czasie to psisko było nie do życia. Miałam go serdecznie dość, nie chciałam ani na niego patrzeć, a tym bardziej z takim delikwentem pracować. A więc nasz kontakt ograniczył się jedynie do wspólnych spacerów i karmienia. Nic po za tym. Mieliśmy wielki kryzys, ostatnie ponad pół roku dało mi naprawdę nieźle w kość, nie tylko pod względem Majla, ale też szkoły i trochę moich problemów zdrowotnych. Nie miałam po prostu ochoty już na nic, ale trzeba było wziąć się w garść i stanąć na równe nogi, odbić się od dna i znów postarać się coś z siebie dawać. Zaakceptować to i owo i postarać się pracować nad tym nad czym jeszcze się da. I muszę przyznać, że po prostu stęskniłam się za pisaniem tu :) Kiedyś kiedy robiłam to regularnie to sprawiało mi to naprawdę ogromną frajdę, a więc czemu by znów jej nie mieć. Ten blog jest częścią naszego życia i nie warto go zaniedbywać jeszcze bardziej. A więc mówiąc krótko, zwięźle i na temat: złą przeszłość zostawiamy za sobą i staramy się żyć dalej, ale tym razem w zgodzie i spokoju. Mam zamiar znów czerpać radość ze wspólnych treningów i pracy z psem, realizowaniu swoich pasji i celów. Tak jak to było wcześniej. A także znów regularnie tutaj pisać. Wracamy pełną parą i działamy! Mam nadzieję, że jeszcze o nas całkiem nie zapomnieliście i będziecie dalej śledzić nasze losy.
To w sumie w tym poście byłoby na tyle. Chciałam wam się przypomnieć i oznajmić, że znów tutaj jesteśmy ;)
Zostańcie z nami. Pozdrawiamy, Asia&Majlo!

Majlo, 6 lat, 15,6 kg

INSTAGRAM