Koszmar!!

Dziś gdy wracaliśmy z Majlem ze spaceru napotkaliśmy psa,bez właściciela(!). Myślałam,że to miły i przyjacielski pies więc nie zwracając na niego uwagi chciałam pójść dalej.A nagle ten pies podchodzi i zaczął wąchać Majla,mój ciekawski bajgiel odwrócił się i zaczął go również wąchać i wtedy dopiero się zaczęło,ten pies tzn.Max pokazał zęby i zaczął warczeć.Więc odeszłam krok,a Max rzucił się na nas!!Ja przestraszona wyjęłam kilka smaków i rzuciłam mu jak najdalej myśląc,że sobie pójdzie,ale on popatrzył na nie i znów się rzucił.Nie miałam wyboru więc próbowałam pójść dalej,a Max w pogoń za nami nie zrobiłam nawet dwóch kroków,a on znów nie daje nam przejść rzuca się na Majla i warczy.Majlo skulił się i zaczął piszczeć,jakby się poddał.Ja znów zrobiłam krok,a on znów i znów i jeszcze raz rzuca się na mojego bajgla!!Pociekły mi łzy bałam się,że zagryzie mojego łaciata.Patrzę się,a Max tak jakby przewrócił Majla,a gdy Majlo chciał wstać to on z nów pokazał swoje zębiska,warczał i szczekał.Po chwili chciał już ugryźć Majla i nagle........
.....zawołał go właściciel :
-Max do budy!!!!
I pyta mnie :
-Pogryźli się??? :O
A ja zapłakana na to :
-Nie,ale on warczał na niego szczekał i nie dał nam przejść!! ;(
A właściciel poszedł sobie.
Taka o to "zła i koszmarna" przygoda spotkała nas dzisiaj.Później poszłam do domu i rozpłakałam się myśląc o tym,że mogłam zastać Majla pogryzionega,ale jest cały i o tym "głupim" psie.To Majlo ma już 2 wrogów :
-Kajtek
-Max
Teraz może coś weselszego.Na spacerku Lu pozował do fotek.Ale trenowaliśmy też zostawanie,przywołanie,siad na odległość i nie oddalanie się od właściciela. Było nieźle.Później Majlo skakał nad takim jakby małym rowem oddzielającym pole od drogi.Spacer oczywiście w nowych szeleczkach ;) A teraz obiecana prezentacja szelek na modelu:






PS.Zapraszam na mojego bloga o fotografii :
 http://myphott.blogspot.com/
 Pozdrawiamy

Komentarze

  1. Oj, współczujemy :( Ale na szczęście dobrze się skończyło. Model w szeleczkach wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kiedyś szłam do lasu z Rufim (było lato) i przechodziłam obok grupki ludzi (przyjechali na piknij) i mieli psa. Ja szłam z Rufim i jakiś gościu powiedział "Bierz ją ! " ja się wystraszyłam, wzięłam Rufiego na ręce i oparłam się o stodołę. Jak pies na mnie bieg to byłam mega wystraszona a jak zaczął warczeć i rzucać się to zaczęłam płakać i jakiś inny gościu go odciągnął i powiedział żebym się nie bała a potem "ochrzanił" tamtego, że co on robi, a ja z płaczem biegnę do domu. To było straszne, jak pies większy od ciebie biegnie na ciebie chcąc Cię zaatakować a ty masz jeszcze na rękach swojego pupila ..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale się przestraszyłam ! Myślałam ,że Max już coś zrobi Malusiowi ... Ale niektórzy ludzie są nieodpowiedzialni , jak wie ,że jego pies jest agresywny to niech go nie wypuszcza poza ogrodzenie .Dobrze też ,że Majlo jest uległy bo inaczej toby było gorzej .

    Bajgielcio super wygląda w nowych szeleczkach ! A pod czas trenowania trudno było Ci skupić na sobie Majla ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy kiedy.Bo jak poczuje jakiś mega zapach to nie potrafi się skupić.Wtedy go zatrzymuję i karzę usiąść,a jak nie siada to chwilę z nim stoję i czekam,aż się uspokoi.Dziś było w miarę dobrze.A jak puszczam smycz to on sam sobie chodzi,tylko ze smyczą ciągnącą się za nim.Tak na wszelki wypadek,ale z tego co zauważyłam przez te lata z nim to on nie lubi się za bardzo oddalać od właściciela.Raz jak wyszedł jakimś cudem na ulicę to czekał przed furtką,aż go ktoś wpuści.Ogółem to Majlo nie jest taki uparty jak piszą o bajglach ;)

      Usuń
    2. To dobrze ,moja Bona skupia się tylko na smaki albo jak bawię się z nią frisbee :) Więc my musimy popracować nad nakręceniem na zabawki ;)

      Usuń
    3. Mój Majlo też na smaki skupia. ;)

      Usuń
  4. Współczucia . Niestety są tacy "idioci" którzy puszczają agresywnego psa luzem i takie są właśnie tego efekty . Dobrze,że nic się nie stało .
    Bardzo ładne szeleczki ,pasują do MJ .
    Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda słów na takich nieodpowiedzialnych właścicieli. I jeszcze tak po prostu sobie poszedł! Szok! Kiedyś jago Max może spotkać innego groźnego psa i dla obu będzie niebezpiecznie. Już nie mówiąc o tym, jak bardzo niezrównoważony i niewychowany może być Max... :/

    Majlo w nowych szelkach wygląda świetnie! Supr macie zdjęcia :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  6. kurcze niefajnie, a facet się zachował jakby nigdy nic. Następnym razem jesli coś takiego się powtórzy (a mam nadzieję, że nie) dzwonisz na policję lub straz miejską : http://www.fakt.pl/Agresywny-pies-terroryzuje-moje-podworko,artykuly,104648,1.html
    Jeżeli pies jest bez smyczy, kagańca i poza posiadłością bez nadzoru facet dostanie grzywnę. Może to go coś nauczy! A jak się nauczy to może kiedys ktoś uniknie tragedii.

    OdpowiedzUsuń
  7. To musiało być straszne :( Na szczęście jeszcze czegoś takiego nie przeżyłam,więc nie wiem jak to jest.Na pewno wzięłabym Goldusia na ręce,ale ty majla byś nie dała rady,bo jest większy od cavaliera :(Przeczytałam gdzieś,że lepiej chodzić na spacery z wodą w spryskiwaczu ( spryskiwacz taki gdzie był płyn do mycia szyb,trzeba go wylać,wyparzyć i wodę można nalać)Gdy pies jaki agresywny rzuci się na twojego Majla to możesz go popsikać wodą,to go odstraszy.Dobrze,że Majlusiowi się nic nie stało.
    Pozdrawiamy:Ewa i Goldi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ja kocham takich ,,odpowiedzialnych właścicieli". Potem jeszcze mają pretensje.
    W sumie dobrze, że skończyło się tak, a nie inaczej. Ważne, że oboje wyszliście z tego cało.
    Moim zdaniem niektórzy ludzie powinni w ogóle nie mieć psów, skoro tak do wszystkiego podchodzą.
    Pozdrawiamy E&F.

    OdpowiedzUsuń
  9. ehh takich beznadziejnych ludzi jest mnóstwo, najgorsze jest to że my pilnujemy swoich psiaków, a tymczasem jakiś nieodpowiedzialny człowiek może doprowadzić do katastrofy. Ja niedawno miałam podobną przygodę z amstafem :( ehhh ludzie ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Masa nieodpowiedzialnych ludzi chodzi po świecie, zagrażając swoim postępowaniem innym. Już nieraz przez lekkomyślność właścicieli miałam niesympatyczne przeżycia. Na dodatek w większości przypadków to ja byłam obwiniana, bo przecież szłam z amstaffem. Nikt nie patrzył na to, że obcy pies nas zaczepiał.
    Mam nadzieję, że oboje z Majlem doszliście do siebie.
    Łaciatek w nowych szelkach - ekstra. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mora wrogowie to:
    -Dora
    -Borys
    -Obcy Kundel 1
    -Obcy Kundel 2
    -Lupus
    -Czad
    -Muchal

    Wszystkie te psy co najmniej raz rzucały się na Mora :( Na szzcęscie Majlowi nic się nie stało, czytająć to, myślałam, że następna notka będzie sprawozdaniem z jego pogrzebu :'(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Podziel się swoją opinią o poście: