O naszym Lipcu

Witajcie. Minął nam pierwszy miesiąc wakacji :( Został tylko jeden. Czemu ten czas tak szybka leci?Teraz zaczyna się sierpień. W lipcu głównie spacerowaliśmy,agilitowaliśmy,sztuczkowaliśmy,ćwiczyliśmy aport i z dwa razy bawiliśmy się frisbee. Na spacerach biegaliśmy sobie,Majlo pozował. Ogólnie lipiec nie był jakimś tam ciągle aktywnym miesiącem.Można powiedzieć,że połowa lipca była aktywna. A ,zapomniałam napisać,że trochę OBIkowaliśmy. Od razu mówię,że nie będzie żadnych filmików,jak na razie. Będziecie musieli poczekać sobie jeszcze miesiąc :]. Jestem w trakcie produkcji,filmiku podsumowującego wakacje. Dodam jeszcze,że nie będzie on tak krótki jak rok temu ;) Jeśli wspomniałam już o naszych aktywnościach lipcowych to napiszę o nich co nieco.
Agility- Majlo znacznie poprawił się na torze.Hopanie fajnie mu wychodzi.Nie skacze zbyt wysoko,ale mi to nie przeszkadza. Po co ma skakać np.70 cm,skoro mogą na tym ucierpieć mu stawy. Skaczemy pomiędzy Small-Medium.Zaczęliśmy także naszą przygodę za slalomem. Powoli idziemy do przodu. Niekiedy musimy zacząć parę razy aby było dobrze,ale to dopiero początek :) Z dnia na dzień będzie coraz lepiej i lepiej. Udało nam się dopracować strefy. Majlo rozumie i wie,że na komendę STREFA ma się zatrzymać i czekać na dalsze "rozkazy". Z naszą mini-huśtawką był trochę większy problem :P Bo Majlo bałsię na niej stawać chociaż jest niska. Ale teraz już jest lepiej,powoli zaczyna przezwyciężać lęck i wchodzi cały na nią,a wcześniej dawał tylko przednie łapy.
Spacery- Chodzimy na smyczy Flexi. Majlo może się w niej nawet wybiegać i swobodnie chodzić. Na spacerach Majla duuuużo tropi(taka natura). Gdy przechodzimy przez ulicę,wydaję komendę siad,a Majlo czeka,aż przejdziemy.  Luubimy spacerować,oj tak :)
Frisbee-We frisbee nic nowego nie robimy,od czasu do czasu się poszarpiemy i tyle. Może jeszcze kilka razy Majlo przeskoczy mi przez nogę.
Sztuczki-W sumie nic nowego się nie nauczyliśmy. Próbowałam nauczyć go puszczać bąbelki w wodzie. Nawet wychodziło,ale jakoś to zostawiłam.Próbowałam nauczyć go Make the Face,ale nie wyszło(zostawiłam) oraz wstydź się,ale Majlo chce zjeść taśmę którą przyklejam mu na głowe xD. Aktualnie uczymy się trzymania różnych rzeczy w pysku,idziemy do przodu. Na razie łaciaty chwile trzyma i wypuszcza,ale początki zawsze są trudne. Oprócz tego powtarzamy komendy,których do tej pory się nauczyliśmy.
Obedience- Ćwiczymy to rekreacyjnie,z nudów. Na razie ciągniemy chodzenie przy nodze,dostawianie i zmianę pozycji siad>leżeć. Zostawianie idzie nam na 5 :) Coraz bardziej oddalam się od Majla,a on zostaje.Ogólnie to nic poważnego tu nie robimy,to dla nas zabawa.
Aportowanie- Uczę Majla aportować,a tak ogólnie to raczej przynosić zabawkę. Bo gdy rzucę to Majlo pobiegnie,ale przynieść nie przyniesie. Gdy złapie zabawkę do pyska to chce abym go goniła :) Oczywiście niekiedy speckalnie go gonie(świetna zabawa!). Ale chcę aby gdy usłyszał komendę przynieś to przynosił,a komendę uciekaj to uciekał. Oczywiście nie będzie to perfect,ale można spróbować,a jak nie to nie.Będę go gonić i już ;D
Inne- Jeszcze się szarpiemy naszą nową piłeczką  na sznurku.
Piłeczka,którą widzicie powyżej nie była kupowana. Ale zrobiłam ją sama z linki żeglarskiej. Gdy byłam z rodzicami w sklepie budowlanym BricoMarche' zobaczyłam linki żeglarskie. Więc poprosiłam tatę,aby kupił mi trzy metry takiej linki. Wybrałam żółto-granatową,gdyż podobno psy widzą najlepiej kolor żółty oraz niebieski. W domu oglądając filmik na YT jak zrobić gałkę boskańską.Gałka bosmańska to ta spleciona piłeczka ;) Z trzy metrowej linki zrobiłam piłkę na sznurku z rączką o długości - ok.100 cm. Czyli 200 cm poszło na samą piłeczkę o średnicy ok.8 cm. Wymiary nie są pewne bo napisałam około ile.
W lipcu byliśmy jeszcze u weterynarza na szczepieniach przeciw wściekliźnie i na te inne choroby np.nosówka itp. Jeśli chodzi o zachowanie Majla to oczywiście na początku spanikował i próbował schować się pod krzesło. Zauważyłam,że Majlo jest nieufny do obcych. Gdy weterynarz do niego podszedł Majlo zaczął się wiercić i chciał uciekać,ale nie miał gdzie i zaczął warczeć :P Po chwili się uspokoił. Wet dał szczepionkę,ale to nie koniec. Majlo miał jeszcze kleszcza niedaleko oka. I weterynarz chciał go wyjąć,a Majlo znowu zaczął na niego warczeć.Na koniec spytałam się czy Majlo ma nadwagę. Weterynarz spojrzał na niego i powiedział,że wcale nie ma nadwagi i nie jest gruby . Spytał się też ile razy dostaje jeść. Odpowiedź 2 razy niekiedy 3,a wet na to. To za dużo taki pies powinien jeść raz dziennie. Po tej wizycie wyciągnełam wnioskek:
  • inwestujemy w kaganiec fizjologiczny i zaczynamy socjalizację z obcymi,aby Majlo zrozumiał,że nie chcą zrobić mu krzywdy.
Wydzielam my dzienną dawkę pokarmu 270-300 gramów dziennie i wydzielam mu z tego dwa posiłki. Rano je 200 gramów o godzinie 7-8 godzinie,a pod wieczór o 16-17 godzinie dostaje 70-100 gramów. Przedzielam mu na dwa posiłki,aby nie był rano ani wieczorem głodny. I to wydaje mi się jest najlepszy sposób. A co wy na to?
Zastawiam się nad karmą Brit Premium Adult Medium. Co o niej myślicie? To skład:
Kurczak (41%), kukurydza, pszenica, ryż, tłuszcz z kurczaka (konserwowany tokoferolami), olej z łososia, drożdże browarniane, naturalny aromat, suszone jabłka, minerały, wyciągi z ziół i owoców (300 mg/kg), mannooligosacharydy (150 mg/kg), fruktooligosacharydy (100 mg/kg), wyciąg z juki Schidigera (80 mg/kg), miedź organiczna, cynk organiczny, selen organiczny.
Czy może kupić mu Brit Premium Light? Skład:
Kurczak (36%), ryż, kukurydza, pszenica, tłuszcz z kurczaka (konserwowany tokoferolami), olej z łososia, drożdże browarniane, naturalny aromat, suszone jabłka, minerały, wyciągi z ziół i owoców (300 mg/kg), mannooligosacharydy (150 mg/kg), fruktooligosacharydy (100 mg/kg), wyciąg z juki Schidigera (80 mg/kg), miedź organiczna, cynk organiczny, selen organiczny.
A i jak mogłabym nie wspomnąć o nowym członku rodziny! Jest nim kot mix.dachowca z persem. Jego imię to Felix.Ma już prawie 4 miesiące.Mieszka z nami już od drugiego tygodnia lipca. Na początku Majlo chciał go zjeść,a teraz?........Teraz są najlepszymi przyjaciółmi. Codziennie mam z nimi kupę śmiechu. Gdybyście widzieli te ich codzienne harce i tę mieszankę zachowań to padlibyście za śmiechu. Ich ulubiona zabawa to zabawa w berka i w chowanego :) Gdy nie widzę Felixa mówię Majlowi Gdzie jest Felix? Szukaj Felixa! A ten od razu w bieg i szuka swojego kumpla. Gdy się razem bawią Majlo po psiemu,a Felix po kociemu. A gdy Felix schowa się w kwiatki to dopiero mają zabawę. Majlo i Felix skaczą po tych kwiatkach i szaleją. Podeptali już połowę roślinek xD. Gdy moja mama to zobaczyła to zaczęła się śmiać,a ja razem z nią. Z tymi dwoma diabłami jest kupa śmiechu. Wcześniej Majlo nie miał sowjego czterołapnego kumpla,a teraz ma go ciągle przy sobie :) Cieszę się,że w trójkę jesteśmy wspaniałą paczką.A niby przyjaźń kocio-psia jest nie możliwa,a teraz przedstawiam wam dowody:



Nie ma to jak zabawa cudzym ogonem :)
A teraz pan Pirania w całej okazałości i portret:

Mam jeszcze jednego njusa :) Pani Ciapka ma nową klatkę! Mój tato dostał ją od swojego kolegi. Klatka ma wymiary kuwety długość- 80 cm i szerokość 50 cm. Wreszcie Ciapka ma dużą klatkę i może swobodnie skakać. To był jej spóźniony prezent urodzinowy. A to klatka :
I porównanie ze starą klatką:
I nawet Ciapka skorzystała i ma towarzysza bo Felek śpi z nią razem w garażu i zawsze gdy rano wchodzę to widzę Felixa leżącego na ciapkowej klatce. Ciapka jest również rozrywką kotka bo jej uszy stanowią dla niego niesamowitą atrakcje i zawsze kocia łapa musi przejść przez pręty,aby zaczepić uszatą panią :)
No cóż "trochę" się rozpisałam. Ale sami jesteście sobie winni! Bo to wy chcieliście mieć w końcu jakąś długą notkę xD Gratuluję tym którzy dotrwali do końca!
Pozdrawiamy!
Asia&Majlo&Ciapka&Felix&reszta

14 komentarzy:

  1. Jak uzyskałaś tkai bokeh (chodzi mi o te kropeczki w tle )na tym ostatnim zdjęciu kota?
    I wgl, w jakim programie przerabiasz zdjęcia :D
    A i wspaniałego macie nowego domownika ^^
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bokeh na tym zdjęciu uzyskałam aparatem Kodak EasyShare Z710. Aby go uzyskać oddaliłam się od Felka i dałam zoom optyczny. Zdjęcie robiłam na trybie zbliżenie,w twoim aparacie możesz spróbować na trybie Makro lub Portret.Gdy masz już ustawiony zoom.Skieruj obiektyw na pyszczek zwierzaka i kliknij do połowy spust migawki(musisz wyostrzyć zdjęcie). Gdy będzie odpowiednio wyostrzone kliknij do końca spust migawki.
      Mam nadzieję,że jest to zrozumiałe ;)
      Zdjęcia przerabiam w programie PhotoScape
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  2. Rozsądne podejście do agi, fajnie wiedzieć, że bardziej cenisz sobie zdrowie psa od sportowych zapędów.
    Pomysł na piłkę fantastyczny, sama tworzę z linki żeglarskiej, kiedy mnie najdzie. O tyle fajna sprawa, że można ją rozpleść i zrobić coś nowego, więc użytek wszechstronny. ;) U mnie znajdzie się smycz, którą zawsze mogę skrócić lub przedłużyć w zależności od potrzeb (metoda łańcuszkowa), szarpaki. Wystarczy linka i pomysł. =)
    Uważam, że karmienie dwa razy dziennie wcale nie jest złym wyjściem. Dawkę można obrać stałą i rozdzielić na dwa posiłki. To zmniejsza ryzyko tycia.
    Świetnie, że zwierzaki mają nowego towarzysza. Mogę wiedzieć, skąd się u Was wziął?
    Przyjemny post. Liczę na więcej temu podobnych. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Felixa dostaliśmy od mojej cioci,gdyż jej kotka niespodziewanie się okociła.

      Usuń
    2. Cieszę się w takim razie, że ma zapewniony nowy dom. :) Życzę, aby rósł w pełni sił i dostarczył Wam mnóstwo radości.

      Usuń
  3. Majlo i Felix uroczo razem wyglądają. Chciałabym na własne oczy zobaczyć jak się ze sobą bawią, to musi wyglądać na prawdę zabawnie :D
    Pozdrawiamy, Marcela i Maniek :)
    Wiktoria, bokeh można uzyskać dzięki niskiej wartości przesłony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny, aktywny pierwszy miesiąc wakacji, ważne, że nie za aktywny :)
    Cudny Felix, razem wyglądają bardzo uroczo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodki kotek no i oczywiście Majlo :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna ta piłeczka z linki żeglarskiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie, że te wszystkie zwierzaki się tak dogadują. :D
    A kociak? Cudny. Tak samo jak Majlo. ;)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kooociak ! Kocham kociaki, są takie niezależne *.*
    A Twój jest uroczy.. i ten jego urokliwy kolorek.. omomomom
    Moim zdaniem mit ,,przyjaźń kocio-psia'' został obalony ! Taka przyjaźń naprawdę istnieje, wiem to też z własnych obserwacji, własnego domu :)
    Jeżeli chodzi o kolory, to się zgodzę - psy rozróżniają jedynie kolor żółty i niebieski, resztę barw widzą w odcieniu szarości, czerni i bieli (czasami zastanawiam się jak moja suczka widzi mnie ubraną w jasne kolory + niebieskie kapcie - wszystko szare poza jednym małym detalem na stopach).. Może w następnym poście opiszesz jak zrobiłaś taką zabawkę (chodzi dokładnie o plot, węzeł), może i ja bym coś podobnego stworzyła ^o^

    Czekamy na kolejną notkę,
    Pozdrawiamy,
    ŁAPKA!

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzeczywiście klatka Ciapki jest o wiele większa.
    Widać że lipiec wam bardzo fajnie przebiegł, i porobiliście sporo fajnych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne zdjęcia lecz muszę przyznać, że najbardziej spodobało mi się zdjęcia kociaka. To gdzie z tyłu są takie kropeczki... No po prostu śliczne jest! :)
    No i widzę bardzo fajnie spędzacie te wakacje.
    A ja mam jeszcze małą prośbę.. Na jaki e-mail/gg czy coś mogłabym się z Tobą skontaktować? Chciałabym podpytać o kilka rzeczy. :)

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią o poście:

INSTAGRAM