Minął rok

 Link do posta bardziej opisanego o dniu odejścia Misia  KLIK
Minął już rok od kiedy Miśka nie ma już wśród nas.Gdy tak o tym myślę wciąż jest mi smutno.Ale taka jest kolej rzeczy,niestety.Misiek gdy odszedł miał 17 lat więc i tak długo żył.Co prawda był tylko prostym,małym,rudym kundelkiem,który miał chorobę oczu i mnie nie widział,ale zawsze gdy podchodziłam do jego kojca merdał ogonkiem i domagał się pieszczot. Po mimo tego,że był już staruszkiem nie był zaniedbywany i cieszył się życiem.Kilka lat temu nawet chodziłam z nim na spacery po mojej wsi.Gdy byłam na dworze zawsze wchodziłam do jego kojca klękałam i głaskałam go,a on merdał swoim małym siworudym ogonkiem i wlepiał we mnei swoje oczyska chociaż nic nie widział,ale czuł. Większość mojej rodziny nie miała do niego zaufania bo nie widział i mógł ugryźć,ale ja się nie bałam i Misiu to czuł i bardzo mnie kochał,a ja jego. Teraz żałuję,że gdy byłam młodsza nie uczyłam go kamendy,ani nic .Ale tak jest zawsze sobie coś uświadamiamy po zajściu....
Rok temu gdy odszedł Misiu napisałam dla niego wierszyk na starym blogu,oto on:

Bardzo go kochałam,
ale zanim się obejrzałam,
patrze leży już na dworze
 nie oddycha,,O mój Boże".
Łzy polały się po twarzy,
a tu nagle drugi przyjaciel miłością mnie darzy.
Głupiec mógłby tu nie płakać,
gdy nie szczęście zacznie latać.
Każdy przyjaciela stracić może,
taki los człowiek tu nie pomoże.
Każdy pies miłością nas obdarzy,
nawet kundel taki żwawy.
Bo pies to najlepszy przyjaciel człowieka,
który na wielką miłość tylko czeka.
Stracić przyjaciela,
to jak umrzeć bez człowieka.


Może to nie jest jakieś wielkie arcydzieło,ale pisałam to z miłości,z serca i z tęsknoty za moim ukochanym pieskie.Dorastałam z nim i wiele przeżyłam.Pamiętam gdy parę razy zerwał się z łańcucha,pamiętam  gdy szczekał po nocach,pamiętam gdy chodziliśmy na spacery i pamiętam jego szczęśliwą mordkę i merdający ogon gdy zobaczył swoją panią.
Dalej nie mogę się pozbierać... Dzień 1 lutego zawsze pozostanie mi w pamięci jako najgorszy dzień w roku.Po pierwsze tego dnia odszedł Misiek,a po drugie sprawa bardziej osobista.....ale powiem : Dziś zmarła mi również babcia ;( Moja kochana babcia. A Misiu to był praktycznie jej pies. Jest mi bardzo smutno.Nigdy nie zapamiętam tego dnia wesoło. ;(
Dziś przyszła też książka,ale dzisiaj o tym nie będę pisać,jestem za smutna na takie rzeczy. Do tego Ciapcia zaczęła kilka dni temu kuleć,ale już widzę,że jest lepiej.Trzymajcie kciuki,aby się polepszło.
Pozdrawiamy

Komentarze

  1. O jejku, bardzo współczuję :(
    Śliczny wierszyk, widać że napisany prosto z serca.
    Bardzo mi przykro, trzymaj się jakoś! :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odejście zwierzęcia, czy bliskiej osoby (najczęsciej jedno nie wyklucza drugiego) jest zazwyczaj strasznym przeżyciem. Wiersz, tak jak mówisz, może nie jest arcydziełem ,lecz śmiało wyrażasz swoje dotychczasowe uczucia, widać, co tak naprawdę czujesz. Misiu był naprawdę ładnym psem, na pewno był kochany. W to nie śmiem wątpić.

    OdpowiedzUsuń
  4. :( Ojj tak mi smutno teraz :( Ja sama płakałam jak to przeczytałam.Bardzo kocham pieski ..
    Wierszyk super chociaż nie rozumiiem żadnych wierszy ale ten widać że jest napisany z miłości
    Misio piękny. był ale no umarł niestety...nie możesz sobie przypominać o nim lepiej zapomnieć bo płacz nic nie da
    Wiem że przeżywasz ...ale ja miałam podobnie mi zginął pies miał na imię Borys był rasy Pittbull Terrier śliczny był uciekł jak miał 7 lat a wtedy miałam 10 :( ucieczka jakoś 17 grudnia..Borysa dostałam jak miałam z 3 latka kochałam go a teraz pozostał w mojej tylko pamięci i sercu (...) uciekł za taką suczką Hasky ......... :'((((((((((((((((

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuję :( Niech Ciapka się trzyma, a wiersz, po porostu piękny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wierszyk bardzo mi się podoba, strasznie Ci współczuję. Ale dlaczego on był na łańcuchu? :( No cóż, i tak bardzo ci współczuję.
    Pozdrawiamy: W&M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był najpierw na łańcuchu,a potem był już w kojcu.Kiedyś był wolny,ale tak jak pisałam nic nie widział i co z takim pieskiem,mógłby sobie coś zrobić.Kiedyś jak go raz puściłam po podwórku to nic nie widział i uderzył się w płot :( Więc nie mieliśmy innego wyjścia,ale nie był zaniedbywany.

      Usuń
  7. Rozstania zawsze są trudne, niemalże za każdym razem kiedy nadchodzi kolejna rocznica pożegnania uświadamiamy sobie pewne sprawy i często żałujemy czegoś czego nie zrobiliśmy, bądź zrobiliśmy. Niestety człowiek jest istotą omylną, nie możemy wymagać od siebie zbyt wiele zwłaszcza gdy brak nam doświadczenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi przykro z powodu Miśka... Życzę szczęści, aby Ciapcie przeszło.
    Zapraszam do mnie http://our-favourite-pets.blogspot.com/
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeuroczy był Misiek [*]
    Wyobrażam sobie jak smutnym przeżyciem musi być odejście psa,na szczęście nie miałam okazji poczuć tego na własnej skórze.
    Ważne że Misiek miał dobrze,że go kochałaś no i że dożył takiego wieku!
    Na pewno mu jest teraz dobrze :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest mi niezwykle przykro...
    Wyobrażam sobie jak musisz cierpieć.
    Strata tak kochanego psiaka jest taka jakby odeszła od nas bardzo bliska osoba. :<
    17 lat to imponująca liczba! To świadczy o tym, że żyło mi się naprawdę dobrze. :)
    Pozdrawiamy E&F.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ja Ci współczuję...
    Wyobrażam sobie jaki ten dzień musi być dla Ciebie trudny.
    17 lat to bardzo długo. Był szczęściarzem, że tak go kochałaś ;)
    Na pewno jest mu teraz dobrze ;)
    Trzymaj się, pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  12. Prawie się popłakałam jak czytałam tego posta.. :(
    Współczuję Ci odejścia psiaka...i odejścia babci także... :(
    Misiek był przepiękny nawet jak nic nie widział.
    Ważne ,że był i pozostanie w Twoim sercu na zawsze. ;)
    Niestety tak czasami bywa, nadchodzi taki dzień i przyjaciel odchodzi... ;(
    Na pewno jest mu dobrze w Tęczowym Moście ;)
    Na pewno się kiedyś spotkacie.. ;)
    Aby Ciapci przeszło-trzymamy kciuki.! ;)

    Pozdrawiamy ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Smutne :(
    Współczuję bardzo [*]
    Dziwny zbieg okoliczności .
    Był śliczny .
    Trzymaj się !

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Podziel się swoją opinią o poście: