29/62 - zabawa to fajna sprawa i nowe tereny

Od jakiegoś czasu pracuję z Majlem głównie nad motywacją przy zabawie i aportem :) Bo jak to mówią "Dobra motywacja to podstawa".
Mieliśmy trochę przerwy z powodu upałów. Ale zrobiło się ostatnio chłodniej ( na szczęście ) więc trochę pracowaliśmy. Głównie na podwórku. Już od kilku dni mówiłam sobie, że wezmę zabawki na spacer, ale moje lenistwo mnie ograniczało i ciągle przekładam to na jutro. Ale jutro już na pewno wezmę ! ( o ile nie będzie gorąco , tfu tfu tfu )
Majlo za piszczące piłeczki ogólnie ładnie się bawi, ale ostatnio udało mi się namówić go nawet do zabawy niepiszczącą! piłką z lanej gumy do której nie pałał za bardzo miłością. :D I pobawiliśmy się nią chwilę. Zabawę musimy ciągle ćwiczyć i doskonalić, aby Majlowi się szybko nie nudziło.
Już prawie koniec lipca, szybko to nam zleciało. Nic takiego raczej nie robiliśmy. Głównie spacerowaliśmy bo było strasznie gorąco i nic mi ani psu się nie chciało. Musimy wreszcie się za siebie wziąć. Sierpień musi być wykorzystany jak najlepiej tylko może!
Chcę wypracować też u  Majla równaj z koziołkiem w pysku. Jest już lepiej niż było bo wcześniej pies wypluwał koziołek od razu gdy kazałam mu równać, a teraz wypluwa dopiero przy końcówce komendy. Jednak  chciałabym aby robił całe równaj z koziołkiem i gdy znajdzie się przy nodze to czekał aż powiem "daj" . Wszystko jest do dopracowania. :)
A no i skupienie! Jest fajnie :) Na smaczki nawet bardzo fajnie. Cieszę się bo kiedyś nawet nie wyobrażałam sobie treningu z psem na spacerze, bo był tak strasznie rozproszony, wszystko odbywało się kiedyś tylko na podwórku, a teraz już spokojnie można pracować na spacerze, nawet bez smyczy ;)




















Dziś wybraliśmy się jeszcze na mini dworzec PKP w sąsiedniej wsi. Mamy bardzo fajną drogę przez polne ścieżki, później przez las, a za lasem kawałek wystarczy przejść przez tory i już się jest na PKP :D A tam pusto, zero ludzi. Jedynie jedna pani siedziała w budynku PKP, który widać na drugim zdjęciu od góry. Byliśmy tam pierwszy raz. Co prawda rok temu na wakacjach byliśmy na spacerze za tym lasem i widziałam to PKP , ale nie podchodziłam bliżej tylko zawróciłam z Majlem w drogę powrotną. Dziś jednak coś mnie podkusiło i podeszłam. I było fajnie! :) Lubię zwiedziać nowe miejsca i wyrwać się od tej codziennej rutyny i tych oklepanych już przez nas terenów spacerowych. Bo ileż można chodzić w to samo miejsce?
Niedaleko naszego domu, na wielkiej górce, właściwie to przypomina wielkie wzgórze. Oprócz pól , jeden pan co dwa lata sieje na swoim terenie kwiaty. Ogromny teren obsadzony kwiatami! Na razie jeszcze nie rozkwitły, tylko niektóre kwiaty się pojawiły. Ale wyobrażam to sobie za miesiąc. Całe wzgórze pełne kolorowych, przeróżnych kwiatów! Jak widać na powyższym obrazku wszystko jest zaplanowane i ułożone w rządki. Rok temu była tam kukurydza, a w tym roku jest pięknie. Przez środek tego "wzgórza" panowie zrobili ogromną ścieżkę. Nowy teren jest! Spacer po tym gruncie zaliczony! Oj pięknie w tej naszej wsi, oj pięknie <3
Ogromna ścieżka, a po bokach mnóstwo sadzonek z młodymi kwitnącymi kwiatami :D
W skrócie podsumowując te dni projektu. Cieszymy się wakacjami, wolnym czasem, dużo spacerujemy, od czasu do czasu się pouczyliśmy i potrenowaliśmy, ale sierpień mamy zamiar wykorzystać już na 100% :)
A teraz tak z trochę innej beczki, ale również tyczy się to projektu 62:
Ciągle szukam i szukam jakichś psich wydarzeń, seminariów, spacerów grupowych i innych takich w Opolu i okolicach i we Wrocławiu. Wie ktoś może czy coś takiego będzie się odbywać w sierpniu? Jakiś grupowy spacer by się przydał, ale nigdzie nie ma i nie mogę znaleźć żadnych wydarzeń na facebooku. Może ktoś wie czy coś się szykuje. Jeśli tak to napiszcie w komentarzach! :)

Teraz odbiegnę trochę od Projektu 62 i opowiem trochę o naszych ostatnich zakupach. A więc w poniedziałek zamówiłam karmę na dogmaster.pl , i karma przyszła we wtorek ( ogromny plus za szybkość dostawy ) . Od jakichś już 3 miesięcy Majlo wcina karmę Brit Care Activity i taką też zamówiłam. Worek 3 kg tejże karmy, jednakże na stanie mieli tylko ten jeden worek, więc musiałam dorzucić jakąś inną jeszcze karmę do koszyka. Wybór padł na Farmina Natural&Delicious low grain dorsz&pomarańcza 2,5 kg. Karma ma bardzo dobry skład, niski procent zbóż ( 20% ) w dodatku jest z rybą i ma 18% tłuszczu. Takiej karmy już długo szukałam. W dodatku ma przyjemną cenę. Za 2,5 kg zapłaciłam 47 zł z groszami. Jest też wersja bez zbóż, ale na chwilę obecną jest dla mnie za droga. Ale ta wersja także jest świetna, bo tak jak mówiłam ma tylko 20% zbóż, a reszta to ryba, owoce i zioła. Dodatkowo do koszyka wrzuciłam 340 g karmy Acana Wild Praire. Żeby dobiło już do tej 100 zł ;) Oprócz tego dziś w Rossmannie kupiłam preparat na stawy firmy Revettia. Bo już od dawna miałam kupić coś łaciatemu na wzmocnienie stawów. Co prawda celowałam raczej w Dolfos ArthtoFos, ale zobaczyłam dziś ten produkt w Rossmannie i postanowiłam spróbować Revettie. Ten preparat obudził sporo kontrowersji na naszym fanpagu, a z tym , że Majlo będzie w piątek szczepiony to zapytam weterynarza co sądzi o tym preparacie i czy nie lepiej byłoby wziąć Dolfos. Zobaczymy jak nam doradzi. Jednakże i tak następnym razem jednak wybiorę Dolfos gdyż revettia ma tylko glukozaminę, a nie posiada w składzie chandroityny która również przyczynia się do wzmocnienia stawów. :) Majlo twierdzi, że tabletki Revettia wcale nie smamują jak bekon i po spróbowaniu natychmiast wypluł tabletkę. Dopiero gdy przemyciłam je w kielbasie, łaciaty stwierdził, że to da się zjeść :) A wy co stosujecie na stawy?

16 komentarzy:

  1. Gratuluję postępów i macie świetne tereny! :D Szkoda, że nie mieszkacie bliżej nas to wybralibyśmy się na grupowy spacerek :P Mam mieszane uczucia co do tego preparatu, więc czekam aż napiszesz co dowiedziałaś się od weterynarza, bo ciekawi mnie to :) Kentucky nie stosuje preparatów na stawy, ale co raz to bardziej myślę, żeby mu zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A może chciałabyś wpaść na trening flyballowy do TNT Flyball Team? Z tego co wiem trenują w poniedziałki i środy na błoniach PO. Co do spaceru, to może uda się jakiś zorganizować, spróbuję się za to zabrać, jeśli nie w sierpniu, to we wrześniu na pewno (w weekend).
    Pozdrawiamy, Aśka i Bona
    http://piesoswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w tygodniu nie mam za bardzo jak dojechać. A jeśli chodzi o spacer to byłoby naprawdę świetnie :)

      Usuń
    2. Chętnie z Shushą przyłączymy się do organizacji psiego spaceru;) Niestety Opole nie jest jeszcze takie żywe jeśli chodzi o psie imprezy, ale mam nadzieję, że za niedługo się to zmieni!

      Usuń
  3. Arthtofos my mamy bo weterynarz nam takie przepisał na stawy u Chudego i sprawuje sie fajnie, zawiera glukozamina i chondroityne. Ale revettia moim zdaniem to nie najlepszy produkt, wszyscy widzą że "trend pies" sie rozpowszechnia i chcą na tym zbić troche kasy a watpię zeby w rossmanie było coś dobrego na stawy dla psa :) moze to i nie zaszkodzi Majlowi ale watpię zeby pomogło mu na stawy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulujemy postępów. Też zastanawiałam się nad tym preparatem, również na stawy. Czekam co więcej o nim napiszesz ;) Pozdrawiamy pusia-i-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. My na razie żadnych tabletek czy proszków na stawy nie mamy, ale również chyba powinniśmy zacząć spożywać bo jednek często biegamy i chodzimy na długie spacery. Fado swoją wagę ma, przez co obawiam się że może się pojawić pierwszy stopień dysplazji. Na oku jak na razie mam ArthroVet Ha w postaci tabletek, bo proszek by się u nas nie sprawdził.
    Zobaczymy kiedy go zakupimy, sama jednak myślałam o Revetti, no ale jakoś sam fakt tego że jest dostępna w Rosmanie mnie nie co odpycha, skład też pewnie za świetny nie jest.

    Pozdrawiamy Wiktoria&Fado
    Zapraszamy do nas: Biscuit life

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję postępów :) Uwielbiam spacerować w nowych miejscach, ale u nas chyba wszystkie już obczaiłam :p Jeśli chodzi o te tabletki, to słyszałam że od nich psy umierają, ale miejmy nadzieję że to tylko plotki, jak Majlowi nic się od nich nie dzieję to dobrze ;)

    Pozdrawiam Emilka & Nelli
    http://zwariowaneurwisy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulujemy postępów! Macie super tereny, ja też ostatni odkryłam ekstra miejsca do psich wycieczek, gdzie praktycznie nie ma ludzi. Fajne te nowe rzeczy, może kiedyś wypróbujemy te witaminy z Rossmana :) Co do karmy to polecamy Markus-Muhle, Maniek prawie żadnej karmy nie wcina chętnie, ale ta jest chociaż bardzo naturalnie robiona :)
    Pozdrawiamy, G&M z http://maniolowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieliśmy Markus-Muhle rok temu i niestety Majlo źle ją tolerował. Parę razy po niej zwymiotował i efekty "uboczne" nie były zbyt dobre :P Ale dobrze, że Maniek ją dobrze przyswaja :)

      Usuń
  8. My nic na stawy nie stosujemy. Uważam, że w przypadku zdrowego, młodego psa dodatkowo o drobnej budowie i niewielkiej wadze wystarczy odpowiednie karmienie.
    Osobiście nie kupowałabym takich marketowych produktów. Wątpię w ich skuteczność i jeśli zależałoby mi na widocznym efekcie stosowania postawiłabym na coś poleconego przez weterynarza.

    niedoskonaly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem fanką tabletkowych suplementów, tak w żywieniu zwierząt jak i siebie samej, ale to oczywiście indywidualny wybór każdego z nas :). My też jemy Brita, ale linię premium dla szczeniąt. Powoli rozważam zmianę na Orijen lub TOTW, mimo wysokiej ceny, ale zobaczymy, kiedy budżet mi na to pozwoli.

    Pozdrawiamy!

    http://psiakowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecamy Taste of the wild. Kupujemy go zimą. Wersje Pacific Stream gdyż ma 15% w sam raz na zimę. Latem preferuję karmy z większą ilością tłuszczu.
      A co do tabletek dla psów, to wolę miec takie na wzmocnienie stawów bo Majlo strasznie duzo chodzi i biega wiec ta maź w stawach sie ściera. ;)

      Usuń
  10. Super, że cały czas idziecie do przodu. Widzę, że tereny spacerowe podobne jak u nas ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Już nie pamiętam kiedy to było, walka o zainteresowanie zabawkami! Podziwiam Cię za ten koziołek, ja nie mam cierpliwości do takich rzeczy:P

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się, motywacja to podstawa :D
    Ja uważam, że jeśli prowadzimy z psem bardzo aktywny tryb życia i do tego uprawiamy sporty to warto go wspomóc suplementami :) My używamy teraz AniFlexi Fit i szczerze polecamy, świetny produkt ^^

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią o poście:

INSTAGRAM