TEST- Ruffwear Front Range

I would also like to thank the harness manufacturer company Ruffwear for giving us harness to test it and write a review. I really thank you! :)

RUFFWEAR FRONT RANGE - nie ma chyba osoby która nie zna tych szelek. Stały się ostatnio obiektem zainteresowania wśród psiarzy, bloggerów i nie tylko! Czy są warte swojej ceny, jakie mają wady a jakie zalety i czy warto je kupić? Odpowiedzi na te i inne pytania zostaną zawarte w tym poście :)

Informacje ogólne:
Szelki Ruffwear Front Range to szelki dość uniwersalne. Można je stosować zarówno do codziennych spacerów z psem, jak i do psich sportów takich jak na przykład : canicross , bikejoring , dogtrekking . Sprawdzą się także w agility czy dogfrisbee, ponieważ dobrze dobrane nie krępują ruchów i są wygodne dla psa. Mają zabudowany, miękki przód przez co dobrze rozkładają ciężar, a psu nic się nie wrzyna i nic go nie uciska. Szelki dostępne są w 4 kolorach : pomarańcz , róż , grafit i morski , oraz w 5 rozmiarach :  XXS , XS , S , M , L/XL . Tabela rozmiarów ( źródło :  ruffwear.com )

13-17 in
33-43 cm
17-22 in
43-56 cm
22-27 in
56-69 cm
27-32 in
69-81 cm
32-42 in
81-107 cm

XXSXSSML/XL



Szelki sprawdzają się także podczas latania :D
Ten model szelek został również wyposażony w dodatkowe gadżety takie jak kieszonka w której ukryty jest zaczep na identyfikator , od wewnętrznej strony szelek można znaleźć miejsce w którym możemy napisać imię czworonoga , oraz numer telefonu w razie gdyby nasz pies się zgubił. Dodatkowo z przodu możemy znaleźć dodatkowy zaczep na smycz , który jest dedykowany do oduczenia psa ciągnięcia na smyczy i do treningów ( my jednak z niego nie korzystamy ;) ) . Dodatkowym ich plusem jest też czterostopniowy punkt regulacji , dzięki którym dopasujemy szelki pod naszego psa oraz elementy odblaskowe , które zapewnią naszemu psu widoczność podczas wieczornych spacerów. I nie jest to ściema :) Odblaski na prawdę bardzo dobrze odbijają światło przez co nasz pies jest widoczny i zarazem bezpieczny .


Nasze szelki , nasza opina :
My posiadamy rozmiar S . Dodam także wymiary zabudowanych części , bo pewnie niektórym ułatwi to dopasowanie szelek ;)

górna pomarańczowa część - 13 cm
dolna pomarańczowa część - 25 cm

Wybierając rozmiar kierowałam się obwodem za łapami ;) Majlo ma ok. 59 cm za łapami więc wychodził na niego rozmiar S . Taki też doradził mi producent . I pasuje :)
Nasze szelki mamy już od marca czyli testujemy je już dobre 4 miesiące. Szelki towarzyszyły nam na większości długich spacerów , a także na treningu podczas psiej majówki :) Były testowane w różnych warunkach : w deszczu , w błocie , w lesie , podczas biegania ( także obok roweru ) , a także podczas spacerów po suchym terenie od którego się kurzy .
Moje pierwsze wrażenie , gdy wyjęłam szelki z koperty było taki : " Wow , jakie świetne , porządnie wykonane , na pewno starczą nam na długo . W dodatku kolor jeszcze lepiej prezentuje się na żywo niż w internecie " Byłam ( i jestem ) po prostu nimi zachwycona. Szelki są zrobione z bardzo porządnego materiału , od razu widać , że są wytrzymałe . Nawet moja mama zwróciła na to uwagę gdy je zobaczyła ;) Co prawda trochę pomęczyłam się z regulowaniem tylnych pasków , ale z jednej strony to dobrze , bo mamy pewność , że same się nie rozregulują . W dodatku bardzo ładnie prezentują się na psie , wygląda wręcz roboczo , jakby pracował w policji czy był zawodowym tropicielem , a nawet łowcą przygód . Moja ciocia była pod wrażeniem gdy je zobaczyła , nawet powiedziała , że Majlo wygląda jak pies policyjny :D Uprząż jak już wcześniej wspominałam posiada także odblaski , które sprawdziły się bardzo dobrze na wieczornych spacerach . Pies jest widoczny , a ja wiem , że bezpieczny .  Zauważyłam nawet , że odblaski nawet w dzień odbijają słońce pod odpowiednim kątem . Jeśli chodzi o reakcję Majla na szelki to nic mu to nie przeszkadzało . To nasze pierwsze zabudowane szelki , a psu w niczym to nie przeszkadzało. Bałam się , że zanim się przyzwyczai minie trochę czasu , ale nie ! Pies od razu się przyzwyczaił , normalnie chodził i biegał w szelkach na spacerze tak jakby nosił je od zawsze :) Szelki mają takie zalety , które akurat cenię w psich akcesoriach . Po pierwsze są wygodne , podszyte od spodu miękkim materiałem , który nie obciera psa i podczas biegania czy ciągnięcia przy jeździe rowerem mam pewność , że psu nic nie dolega , nic mu się nie wrzyna w szyję , ani w inne części  ciała . Co prawda na wewnętrznym materiale szelek gromadzi się sierść , ale można się z tym uporać bo sierść łatwo wychodzi z materiału . Pies nie obija także łokciami o klamry plastikowe , które producent sprytnie umieścił na plecach na materiale . W tym miejscu w ogóle nie przeszkadzają psu . Dodatkowym atutem jest też mocne okucie wykonane z grubego aluminium , które na pewno się nie przerwie . Nie jest to klasyczne półkole , ale mocny , gruby ( ale nie ciężki ) V-Ring .


Materiał :
Szelki są wykonane z dość miękkiego , przy czym nie z grubego lecz cienkiego materiału , który jest też bardzo lekki i wytrzymały. Model S waży zaledwie : 155 gramów ! To bardzo mało , szelki ważą tyle co nie jedna gumowa piłka. Bałam się , że w szelkach latem będzie psu ciężko i gorąco, ale jakoś nie zauważyłam, aby pies się w nich parzył więc sądzę , że śmiało można je nosić nawet latem bo materiał tak jak wspominałam nie jest jakoś specjalnie gruby. I nie powinien grzać psa.
Sądzę, że warto wspomnieć też o tym jak prać szelki. Producent zaleca aby prać szelki ręcznie. używać łagodnego detergentu i nie suszyć ich mechanicznie. Do tej pory prałam je tylko raz, gdyż nie widziałam potrzeby, aby robić to ponownie. Uprząż jakoś specjalnie się nie brudzi. Zaschnięty brud można śmiało wyczyścić przy pomocy mokrej szmatki . U nas podziałało , brud zszedł jak ręką odjął ;) Szelki po praniu nie straciły koloru, wręcz przeciwnie wyglądały jak nowe. Jednak minusem jest dla mnie to , że strasznie brudzi się materiał przy V-Ringu w tym miejscu gdzie przyczepia się karabińczyk od smyczy, co widać na powyższym zdjęciu pod okuciem. Jednak da się to wyczyścić przy pomocy gąbki i płynu do naczyń :) Czarne zabrudzenia schodzą prawie całe .

Cena:
Cena tej uprzęży w Polsce waha się pomiędzy 145 zł , a około 200 zł. Czasami można kupić je nawet taniej wyłapując promocje ;) Niektórzy pewnie powiedzą, że to dużo jak za szelki dla psa, jednak jak dla mnie cena jest adekwatna do jakości. Szelki są porządne i na pewno starczą nam na kilka dobrych lat, nie to co tańsze odpowiedniki. Moim zdaniem lepiej trochę dorzucić i mieć pewność, że kupimy dobry i sprawdzony produkt niż o połowę tańszą podróbę lub coś mniej wytrzymałego.




Ruffwear Front Range w skrócie:


Zalety:
- lekkie , rozmiar S waży 155g
- wytrzymałe
- wygodne dla psa
- nie grzeją psa
- uniwersalne
- dostępne w 5 rozmiarach
- podszyte miękkim, lekkim materiałem
- dobrze rozkładają ciężar
- ładny desing
- łatwe w czyszczeniu
- mają dużo przydatnych dodatków
- posiadają odblaski
- przemyślana konstrukcja

Wady:
- brudzący się materiał pod okuciem V-Ring ( jednak daje się łatwo wyczyścić )
-------------------------------------------------------------
+/- trzeba trochę pomęczyć się z regulacją


Szelki w akcji :
Abyście mogli zobaczyć jak wyglądają szelki w akcji , na potrzeby recenzji przygotowałam specjalny filmik :

                        RUFFWEAR.COM

19 komentarzy:

  1. Świetne szelki, muszę kiedyś kupić mojej Tosi :D Kiedyś tzn gdy będzie dorosła, bo póki co chyba nie opłaca się ich kupować ;) Ale boję się, że źle dobiorę rozmiar :/
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    sladami-czterech-lap.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. My od nie dawna też posiadamy te szelki i jestem bardzo z nich zadowolona. Choć najgorszy jest wybór rozmiaru i regulacja. Kentucky według tabeli powinien mieć rozmiar S bo ma w klacie około 68-69cm, więc wzięłam M i M-ka też była na styk, więc mamy rozmiar L/XL :P Te szelki są rewelacyjne, bardzo je lubimy choć Kentucky boi się akurat każdych szelek :P Na prawdę warto kupić te szelki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. W szelkach zauroczyłam się jakiś czas temu ale brakuje mi koloru czerwonego :)

    merlaki.blogspot.com
    POZDRAWIAMY H&O

    OdpowiedzUsuń
  4. Majlo super w nich wygląda, a i wydają się takie mega wytrzymałe :)
    Pozdrawiam! | thindogs.wordpress.com |

    OdpowiedzUsuń
  5. Super szelki :P Może może kiedyś się skusimy :)
    Filmik mega a szczególnie ta mina na początku ;D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. I się doczekałam... :D Co do brudzenia się wokół v-ring - to normalne przy tego typu szelkach , w Juliusach jest to samo . Karabińczyk obciera siodełko czy w Waszym wypadku materiał i zostawia ślady metalu :P Szelki są super,tylko strasznie drażni mnie to,że są tak wysoko na szyi.

    Pozdrawiam
    http://beagle91.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karabińczyk obciera materiał i dlatego się brudzi ;)

      Usuń
  7. Szelki są świetne, bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zakochana w ruffwear szkoda, że mój psiak nie lubi chodzić w szelkach no i nie ma tego modelu w czerwonym kolorze. Majlo bardzo ładnie się w nich prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już od dawna podobają mi się ruffwear, ale no cena robi swoje. Mam nadzieje, że kiedyś doczekamy się swoich szelek z tej firmy.

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Już od dawna podobają mi się ruffwear, ale no cena robi swoje. Mam nadzieje, że kiedyś doczekamy się swoich szelek z tej firmy.

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Te szelki już jakiś czas temu skradły moje serducho! Poluje na nie od dłuższego czasu, ale ciągle wypadają mi inne wydatki i tak staczam je na koniec listy.. cudowne są!

    Pozdrawiamy
    Ola i Baddy!
    http://baddy-wspanialy-labrador.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę się przyznać, że od dawna jestem w nich totalnie zakochana :) Pięknie prezentują się na psie i do tego są bardzo praktyczne, cudo! Teraz tylko pozostaje żmudne zbieranie pieniążków ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie bym kupiła takie dla Molly, ale mamy tylko jedne szelki, w których Mollcia chodzi czasami, lepiej u nas sprawdzają się obróżki. :)
    Ale naprawdę świetne są, widać to po fotkach, filmiku i recenzji.
    pozdrawiamy! :)
    http://codziennebeagle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądają na dość wytrzymałe i masywne (bardzo zdziwiło mnie więc, jak napisałaś że są takie lekkie). Bardzo podoba mi się, że mają odblaski - w nocy to musi być duże udogodnienie.

    Pozdrawiamy:))
    http://psiakowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Uważam, że za jakość można płacić, dlatego sądzę, że Ruffweary są warte swojej ceny. Wyglądają naprawdę porządnie i wątpię, by takie nie były. A to, że są lekkie daje im jeszcze większy plus, bo na takie wcale nie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak porównujecie je z Juliusami ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście o wiele bardziej wolę Ruffwear od Juliusów. W RW Majla o wiele lepiej mi się prowadzi, lepiej się układają i są chyba wygodniejsze dla psa. Natomiast Juliusy mimo, że mamy je od miesiąca to już ich nie lubię i się ich pozbywam. Moim zdaniem siodełko jest niepraktyczne i szelki źle się układają na łaciatym :( Może to dlatego, że wagowo Majlo powinien mieć rozmiar 0, a nie Mini, ale zerówki byłyby dla niego za duże i musiałby mieć na maksa zmniejszone. Widocznie Julki nie są dla nas, dlatego jestem zmuszona je sprzedać.

      Usuń
    2. Ja miałam zamówić Ruffwery ale szkoda mi było kasy i zamówiłam Juliusy. Co było błędem:( Również u nas się nie sprawdziły i stwierdziłam że je sprzedam by kupić RW. Np. dolny pasek przy łączeniu z siodełkiem odstaje szczególnie u większego z psów. Moje dwa psy chodzą na spacery tylko w szelkach i muszą mieć 100% wygodę, szczególnie Svipp który jeżdzi na zawody(w tym roku tylko ogląda), seminaria i dogtrekkingi spędza w szelach cały dzień. To mnie nauczyło że lepiej kupić coś droższego i być z tego naprawdę zadowolonym:)

      Usuń

Podziel się swoją opinią o poście:

INSTAGRAM