V Opolskie Dogfrisbee Show!

Niedzielę 11 października spędziliśmy sobie miło i radośnie na piątej edycji opolskich zawodów dogfrisbee.
Ogólnie cały wyjazd stał po ogromnym znakiem zapytania, planowałam być w sobotę jednak mój tato wtedy pracował i nie miał mnie kto zawieść, więc postanowiłam, że mogłabym pojechać w niedzielę. Zaczęłam błagać rodziców o zawiezienie mnie z Majlem do Opola i na szczęście się udało. Wyjazd na te zawody planuję już od przeszło 2 lat, ale jakoś nigdy nie odważyłam się na nie pojechać. Zawsze wmawiałam sobie, że Majlo się do wyjazdów nie nadaje itp. Teraz jednak uważałam to za świetne miejsce do resocjalizacji bo wiadomo obcy ludzie, psy. Muszę powiedzieć, że mój łaciatek wyjątkowo dobrze się spisał!
Na początku weszłam z nim na teren stadionu w kagańcu, tak na wszelki wypadek, co by się ktoś nie czepiał jakby łaciat z przerażenia darł swoją niewyparzoną japkę. Jednak bardzo mile mnie zaskoczył. Weszliśmy pomiędzy te wszystkie psy, muzykę, ludzi i łaciat ani nie szczeknął :) Byliśmy umówieni na zawodach z Asią&Boną więc gdy weszliśmy to od razu zaczęłam ich szukać, na szczęście je zauważyłam ;) Majlo co prawda na początku był spięty i bał się wejść na trybuny po schodkach, ale po jakimś czasie się przekonał i wszedł już bez problemu do Bony. Bardzo ładnie się z nią przywitał, co zostało uwiecznione :
fot: sportoweopole.pl
Gdy psy się zaprzyjaźniły, skorzystałyśmy z przerwy i postanowiłyśmy, że pójdziemy z nimi na spacer do pobliskiego parku. Kolejna nowość - Majlo zaliczył spacer po mieście. I było super! Zero szczekania na ludzi przechodzących obok! Szliśmy obok Reala i było tam trochę ruchu, a Majlo był bardzo dzielny i grzeczny. W parku było dużo niuchania (w końcu nowe miejsce to dla beagielka moc zapachów ) i zaczepiania Bony do zabawy. Zawsze zastanawiałam się jak Majlo mógłby zachowywać się na spacerze w mieście/parku/ wśród obcych ludzi, teraz już wiem ;) Niedługo potem wróciłyśmy na teren zawodów. Była kontynuacja freestyle , które naprawdę super się oglądało. Jednak uczestnicy mieli pewną trudność, otóż był wiatr i strasznie zimno. Spotkaliśmy także Ewę i Kenta (whippet) . Było bardzo fajnie, super psy/ludzie, a przede wszystkim mega socjalizacja. Co prawda Majlo na początku obszczekał rodziców Ewy, ale udało mi się go w miarę uspokoić. Później Asia z Boną, a następnie Ewa z Kentem się zmyli, jednak ja postanowiłam jeszcze zostać i pooglądać starty. Podeszliśmy bliżej ludzi, Majlo grzecznie siedział i oglądał startujące psy. Podeszłam, także do stoiska Artemis pooglądać zabawki co źle się dla mnie skończyło, bo kupiłam futerkowy szarpak z amortyzatorem i piszczałką, jednak nie był jakoś strasznie drogi bo kosztował jedynie 29 zł. Pani pozwoliła przed zakupem spróbować czy Majlo będzie nim zainteresowany. Dzięki piszczałce zwrócił na niego uwagę i go łapał, co skłoniło mnie do kupna. Chciałam później zachęcić beagielka do szarpania, jednak co rusz mi się rozpraszał więc zrezygnowałam i później powtórzyłam zabawę po powrocie do domu. Majlo był mega nakręcony! :D
Podsumowując - niedzielę na zawodach spędziliśmy bardzo miło. Jestem dumna z łaciata, a powiem szczerze, że obawiałam się tego jak będzie się tam zachowywał. Jednak niepotrzebnie :)


Oraz nasze wspólne zdjęcie , które aparatem Asi&Bony zrobiła nam Ewa ;) Tak się kończy próba zrobienia zdjęcia psom, które chcą się nawzajem bawić...

I normalne...
Szalona Bona :D
Musimy pojawić się też za rok!

Komentarze

  1. Jeju, musiało być świetnie! Gdybym miała transport to pewnie i też bym się tam zjawiła, ale no cóż.
    PS. Co to za szelki?
    http://pani-nataszowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że wybraliście się na te zawody. ;) Ja z Reksem też kiedyś muszę się wybrać w jakieś miejsce, gdzie jest więcej ludzi, psów itd. Tylko najgorsze jest to, że Reks źle reaguje na inne psy choć jest już co raz lepiej. :)
    Pozdrawiam,
    reksio-the-dog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Też miałam się wybrać w niedzielę do Opola, ale dojazdu nie miałam, a samej pociągiem nie miałam ochoty jechać. Może za rok mi się uda. Fajnie, że byliście i super, że Majlo dobrze się zachowywał :)

    Pozdrawiam
    with-astra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulujemy! Na pewno spędziliście świetnie czas. Pozdrawiamy pusia-i-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja bardzo żałuję, że nie udało nam się dojechać i się nie spotkałyśmy :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Opole nie tak daleko :D około 2 godzinki jazdy xD Może przyszły rok będę bardziej zorganizowana :P
    Super że Majlo tak się świetnie zachowywał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratki dla Majla, zuch z niego chłopak! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje dla Majla! Musiało być naprawdę super, fajny wypad :)

    | http://mundkowaferajna.blogspot.com |

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje !!! Ale u was ciekawie. Łaciatek zadowolony. No super. Śliczne te zdjęcia.☺Powiem wam że u was na blogu jest najciekawiej.Jednym słowem GENIALNIE !!!!!!
    Pozdrawiam Ciebie i Majla

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że następnym razem to już dołączymy do Was! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super! I poznałyście Boniaczka :) Do Opola niedaleko, a jakoś nie zebrałam się, żeby odwiedzić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio macie niedaleko? :) To może za rok wpadniecie? :D

      Usuń
    2. Zaprawdę powiadam Wam - kolejne dogfrisbee już za niecały rok, bo stadion zarezerwowany jest na tą imprezę na 7-8 maja. Zapraszam serdecznie! :-)

      Usuń
    3. Maj! Tak! Miejmy nadzieję, że pogoda nie spłata nam figla i będzie ciepło! :D

      Usuń
  12. w kagańcu groźnie wygląda ;)
    recencja i zdjęcia fajne, dobrze się czyta i ogląda

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo zacna impreza :) Myślę, że można ją wpisać na moją wishlistę do odwiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Podziel się swoją opinią o poście: